|
Bibliotek wypełniona marzeniami
Byłam raz w takiej we śnie
Wysokie półki sięgały sufitu
Przyczepione były do nich
pozłacane tabliczki
Na każdej inne nazwisko
A pod nazwiskiem teczka
Teczka z marzeniami
Szukając swego nazwiska
Widziałam różne marzenia
Takie dobre i inne złe
Takie dla siebie i takie dla innych
Niektóre niewielkie, a inne ogromne
I wiele niespełnionych
Od ludzie, którzy nie wierzyli
Nie poszli za marzeniem
Zanim dotarłam do swojej teczki
Zadzwonił alarm w mojej komórce.
Budząc się postanowiłam:
W życiu pójdę za marzeniami
A moja teczka zapełni się tymi spełnionymi.
|